Konkurs! Do wygrania perfumy Tommy Hilfiger

konkurs na blogu

Napisz na blogu, jakie są Twoje ulubione perfumy i uzasadnij dlaczego.

Zasady :

  • Polub stronę Scent Stylist na Facebooku i udostępnij publicznie zdjęcie konkursowe na swoim profilu.
  • Zostaw komentarz na blogu (nie na FB), w którym napisz, jakie są Twoje ulubione perfumy i wyjaśnij, dlaczego właśnie ten zapach lubisz najbardziej.
  • Osoby, które dodatkowo zasubskrybują kanał Scent Stylist na YouTube mają szansę na upominek w postaci zestawu 4 pachnących próbek perfum. Jeśli zasubskrybujesz kanał, to w komentarzu na blogu koniecznie napisz swoją nazwę użytkownika z Youtube.

pachnące próbki perfum do wygrania

Wśród wszystkich odpowiedzi wybiorę jedną, którą nagrodzę wodą toaletową Tommy Hilfiger Eau De Prep Tommy Girl o pojemności 30 ml.

Konkurs trwa od 13.07.15 do 17.07.15 do północy. Wyniki ogłoszę na blogu do 3 dni od daty zakończenia konkursu. Zwycięzcę będę prosiła o skontaktowanie się ze mną wysyłając wiadomość prywatną w celu podania adresu do wysyłki. Jeśli taki kontakt, nie nastąpi w przeciągu 24h, będę musiała wybrać inną osobę.

Powodzenia!

 

perfumy do wygrania konkurs

 

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
  • Monika Romanowska

    Moim ukochanym zapachem, który towarzyszy mi już od paru dobrych lat jest Amor Amor Cacharel..
    Ten zapach poznałam bodajże z 9-10 lat temu na wycieczce szkolnej, gdzie zwiedzając w centrum handlowe zajrzałam do jednej znanej perfumerii, i wtedy je zobaczyłam… :)
    Czerwona buteleczka przykuła mój wzrok, i pierwsze „psiuknięcie” i ten zapach mnie uwiódł. Wtem byłam dość młoda a wiec do słodkich zapachów lgnęłam niczym pszczoła do miodu. Aczkolwiek obecnie bardzo lubię ten słodki, młodzieńczy zapach, choć nie stronię od innych zapachów. Miedzy innymi zakochana jestem także w Armani Si- ale to inna historia i nie tylko ja cierpie na ten zapach :) ma coś w sobie.
    a Amor amor uwielbiam także przez sentyment, ponieważ to taki mój „pierwszy ” zapach.

    subskrybuje jako moniczka 23
    pozdrawiam
    Monika

  • Iwona Gold

    Moimi ulubionymi perfumami jest zapach Guerlain Agua Allegoria Mandarine&Basilic. Jestem pewna, że zabrałabym je na bezludną wyspę, ponieważ tylko one niesamowicie wybrzmiewają na mojej skórze: bazylia nadaje zapachowi lekko wytrawny wydźwięk, zatem dzięki temu w upalne dni mam zapewnione orzeźwienie, natomiast mandarynka codziennie wprawia mnie w radosny nastrój i ośmiela do spontanicznych działań. O poranku zapach będzie idealnie odświeżał, w południe – energetycznie nastrajał, wieczorem stanie się idealnym współtowarzyszem podczas spacerów po plaży.:)

    Udostępnione zdjęcie konkursowe na fb- jako Iwona JM
    kanał subskrybuję jako – Iwona Gold

  • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

    Dziękuję za pierwsze komentarze. Amor Amor używałam namiętnie kilka lat temu i mam do tego zapachu ogromny sentyment, natomiast Mandarine&Basilic to zaraz po Be Delicious DKNY mój must have na lato :)

    • Monika Romanowska

      cieszę się :)

    • Iwona Gold

      Cieszę się, że jesteś fascynatką mandarynki/bazylii od Guerlain. Ja używam tych perfum cały rok:)

  • Martynaa Leśniewska

    Moim ulubionym zapachem , jest Amor Amor Cacharel :) było mi bardzo trudno wybrać pomiędzy tym , a Mandarine&Basilic , ponieważ po prostu kocham obydwa te zapachy. Jednak Amor Amor Cacharel wspaniale sprawdzają się kiedy wychodzę na różne spotkania . poza tym nie jest mdły , tylko wyrazisty i długotrwały . Mama kupiła mi je pierwszy raz miesiąc temu , na urodziny , od tego czasu każdemu je polecam (wiele osób się pyta gdzie można je kupić ) . Po prostu kocham ten zapach , z pewnością nie zamieniłabym go na żaden inny !

    Udostępniłam jako Martynaa Leśniewska

    Subskrybuje kanał jako Edyta Leśniewska

    Pozdrawiam i czekam na wyniki :))

  • Agnieszka Stasiak

    Mój ulubiony zapach to Lacoste Inspiration. Perfumy, których używam od jakiegoś czasu. To zapach, który daje mi poczucie wolności, swobody, spontaniczność. Dzięki niemu czuję się bardzie atrakcyjna, a moje samopoczucie nawet w pochmurny dzień jest o niebo lepsze. Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale gdy czasami wstaję „lewą nogą”, humor potrafią poprawić mi makijaż i perfumy… właśnie te perfumy.

  • Marcelina Razik

    Mój ulubiony zapach to Mandarine&Basilic, ponieważ to zapach LATA! Mojej ulubionej pory roku. Kiedy nimi pachnę, gdy na dworze żar leje się z nieba, czuję się lekka i zwiewna jak piórko, a zimą wraz z flakonikiem perfum otwieram wspomnienia..
    Subskrybuję jako MarcelaRazik@gmail.com

  • Magda Czekaj

    Mój ulubiony zapach to Obssesion Night od Calvina Cleina. Nuta kobiecości, tajemniczości i zmysłowości w jednej małej buteleczce….

  • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

    Pamiętajcie, że zgodnie z zasadami – aby być wziętym pod uwagę w konkursie należy udostępnić zdjęcie konkursowe, polubić stronę Scent Stylist oraz napisać na blogu, jaki jest Wasz ulubiony zapach.
    Pozdrawiam!

  • Edyta

    Moje ulubione perfumy to Calvin Klein, IN2U Her niesamowite
    które zapachem orzeźwiającym i dodającym motywacji są spowite !
    Piękne, kuszące , rewelacyjne a w dodatku nie są jak inne duszące
    chwile kiedy pierwszy raz je poczułam,były bardzo wzruszające .

    S SPONTANICZNY, lekko słodki zapach tych perfum mnie fascynuje
    C CHWILĄ w której noszę je na sobie, bardzo długo się delektuje !
    E ENERGICZNE, fajne , które to „coś” w sobie posiadają
    N NIETUZINKOWE , a ludzie tego zapachu nie wszyscy znają !
    T TO perfumy, które w „połowie” koleżanka mi podarowała

    S SPONTANICZNY gest , bo akurat daleko gdzieś wyjeżdżała .
    T TO dlatego go znam, sama tak dużo na perfumy nie wydaje
    Y YyY jako zwykła dziewczyna, tylko te tanie od życia dostaje !
    L LECZ zdarzyło się, że perfumy CK używać mogłam bez liku
    I IDEALNY zapach, ileż było moich radosnych i wesołych krzyków !
    S SPEKTAKULARNA wytrzymałość, perfumy długo się utrzymywały
    T TRADYCYJNOŚĆ i kobiecość w swej nudzie zapachowej miały !

    Czemu ten zapach ludzie najbardziej ? Bo zakochałam się w nim od pierwszego „powąchania” . Niezwykły, cudowny, lekko słodki ale nie mdlący . To dzięki niemu odmieniłam swoje życie . To zapach który dodaje pewności siebie, który jest niezwykły , ciepły a jednocześnie zmysłowy i aromatyczny . To z niego bije kwintesencja kobiecości , jest po prostu wyjątkowy . Polubiłam go za prostotę ujętą w niebywałe połączenie zapachowe. Nie jestem znawczynią perfum, znajomością tych „drogich” się tu nie wybije … bo po prostu ich nie znam . Dzięki uprzejmości koleżanki dostałam po niej „resztki” gdyż i tak już go nie używała . Dla mnie te resztki okazały się wyjątkowe ! Pozdrawiam edka767@gmail.com . Polubiłam i udostępniłam :)

  • Ignam

    Moje ulubione perfumy to ostatnio Zen od Shiseido. Zapach może niezbyt trwały, lecz pięknie się rozwija i nie jest przesłodzony. Wizualizuję je sobie jako kwiat przecięty ostrzem katany. To ta ostra nuta pod lawiną owocowo-kwietnej woni. W założeniu mają odstresowywać. Hmm… Na pewno nie duszą i nie usypiają :)

    Na Youtube subskrybuję jako Małgorzata SK, a na facebooku jestem Małgorzata Siwek :)

  • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

    Dziękuję za kolejne opisy swoich ulubionych perfum, przypominam, że komentarze można dodawać dziś do północy :)
    Miłego dnia!

  • Monika

    Drogi mój Quelques Notes d’Amour!
    W pajęcze sieci utkałam swe myśli, by moje serce przestało wędrować labiryntem skrajnych emocji. Bez Twojej zmysłowej woni serce moje łka, wciąż rozpamiętuje nasze potajemne spotkania w ogrodzie, niczym Romeo i Julia. Quelques Notes d’Amour, Tobie serce swoje oddałam. Jesteś aniołem ukrytych marzeń, z Tobą przez życie iść pragnę. Kiedy jesteś przy mnie czuję się jak bogini rozpieszczana wyszukanym luksusem, zaś tęcza euforii rozpościerająca się po bezkres horyzontalny nadaje moim snom słodkiego smaku lukru. Tylko przy Tobie jestem w stanie kontrolując ogień przejść przez płomienie ognia. Najdroższy jestem gotowa oblicze Ci oddać całe, nieskalane i niewinne. Tyś warty grzechu. Daję Ci przyrzeczenie, że będę Ci wierna aż do grobu. Powróć kochany Quelques Notes d’Amour i udekoruj mój kruchy świat paletą wielobarwnych doznań. Nie ma Ciebie tuż obok i czarne barwy przybrała moja egzystencja. Mrok spowił moją duszę… Bądź moją gwiazdą, rozjaśniającą mroki i prowadź mnie ścieżką, gdzie słodyczą pachną sny. Wlej swój żar w nostalgię, która się narodziła. Moja rapsodia miłości woła Ciebie do serca bram. Przybiegnij szybko, wkrocz w moją baśń… Wulkan miłości wysyła Ci listy skryte. Jesteś najpiękniejszym zapachem miłości: wspaniałym, zmysłowym, który nawet działa relaksacyjnie oraz poprawia samopoczucie. Uwiodłeś mnie zadziwiającą doskonałością…

    Alarmuję, że misja została spełniona! Polubione i udostępnione: https://www.facebook.com/RosaNegra88

    • Monika

      Na Youtube subskrybuję jako Rosa Negra :)

  • kasia sobczyk

    A ja jestem…rozdarta uczuciowo ;) Bo o ile moją pierwszą miłością są perfumy CInema od YSL, dzięki którym naprawdę za kadym razem czuję się jak gwiazda filmowa, prawdziwa dama z etolą i kapeluszem, która na czarno-białym zdjęciu pozuje fotografom w długiej sukni – niczym Marlena Dietrich, o tyle ostatnimi czasy moje serce żywiej zabiło dla Cacharel Amor Amor in Flash, zabierającego mnie w magiczną podróż w przeszłość, moją przeszłosć :)
    Zapach jaśminu bowiem, czyli jednej z nut serca, jest zdecydowanie moim zapachowym ulubieńcem…Już chyba na zawsze będzie mi sie kojarzył z pierwszą miłością…To
    było najpiękniejsze lato mojego późnego dzieciństwa. Nawet po upływie
    15 lat moge tak powiedzieć. I jednocześnie jedno z
    najszczęśliwszych…niestety nie dla mojego ówczesnego „chłopaka” czy
    też raczej chłopca;) Pierwsza miłość jest czymś magicznym, wspaniałym,
    wzniosłym – przynajmniej w piosenkach i wierszach, ale jednocześnie to
    pierwsze złamane serce boli najbardziej, najwolniej sie goi i pozostawia
    widoczną bliznę – conajmniej do następnych wakacji ;) Na szczęście
    niemal cały ten ból i cierpienie po rozstaniu przypadły w udziale mojej
    połówce. Do dziś jednak zapach jaśminu przypomina mi długie godziny
    spędzone na kwiecistej łące, trzymanie się za ręce i niezdarne pierwsze
    pocałunki…
    A wonie jabłek i brzoskwinek z kolei na zawsze pozostaną zapachami mojego dzieciństwa spędzonego głównie na wsi.
    Moja
    babcia mieszkała w maleńkim domku otoczonym lasami i ogromnym,
    ciągnącym się pod horyzont sadem – jako dziecko myślałam, że właściwie
    to nie ma on końca i jeśli tam wejdę i zapuszczę się w głąb, mogę już
    nie znaleźć wyjścia…

    Co roku w tym właśnie sadzie na drzewach zakwitały cudowne, pachnące
    kwiaty, które przy delikatnej pomocy słońca zmieniały się w dojrzałe
    owoce. Głupio się przyznawać, ale każdego lata razem z kuzynami, a
    miałam ich siedmiu, zakradaliśmy się przez dziurę w ogrodzeniu i
    podkradaliśmy soczyste owoce. Zrywaliśmy je prosto z drzew i objadaliśmy
    się szczęśliwi, że bezkarnie robimy coś zakazanego przez dorosłych ;)
    Najwięcej było oczywiscie jabłek, dużych i czerwonych, i to własnie ich
    zapach wspominam najlepiej. Żeby znaleźć orzechy, mirabelki, czereśnie
    czy kilka drzewek morelowych i brzoskwiniowych, trzeba było zapuścić się
    głębiej, nic więc dziwnego, że zapach tych ostatnich do dziś niesie ze
    sobą nutę niebezpieczeństwa i ekscytacji…
    Te perfumy sprawiają, że moje serce bije mocniej, czuję się młodsza i mam wrażenie, że jeszcze wszystko przede mną – pomimo mojej metryki ;)
    Na fb polubiłam i udostępniłam jako Kasia Sobczyk, na Yt sybskrybuję pod tą samą nazwą, a obserwuję dla odmiany jako Katarzyna Sobczyk :) Pozdrawiam serdecznie!

  • Natalia Kasprzyk

    Poznałam go w czasach liceum, czyli dobre 10 lat temu. Zupełnie przypadkiem, zupełnie nieprzygotowana na euforię wonnych doznań, spacerowałam po perfumerii nieświadoma tego, co mnie czeka. Wcześniej nie przywiązywałam wagi do perfum, wystarczyła mi zwykła woda toaletowa o przyjemnym zapachu. Nie rozumiałam jak można wydać paręset złotych na perfumy…?! Ale na wszystko przychodzi czas!

    …Dostrzegłam pomiędzy setkami innych pięknych flakonów, jego kształtny zarys- zmysłowy, niezwykle elegancki i hipnotyzujący. Podeszłam bliżej, zaintrygowana jego majestatem. Przezroczysty, opływowy flakon kusił płynnym złotem zamkniętym w środku. Tak właśnie wyglądał- zwieńczony złotą, połyskującą nakrętką z bezbarwną, okrągłą kopułą. Wyglądał jak amfora zawierająca zapach bogów. Onieśmielona, postanowiłam podejść bliżej, był tak piękny, że wpatrywałam się w niego jak kot ze Shreka ;-) Kiedy ocknęłam się po wizualnych doznaniach, postanowiłam pójść o krok dalej i delikatnie ujmując go w dłoń, ściągnęłam nakrętkę, nacisnęłam atomizer i… stało się. Poczułam zapach, w którym zakochałam się od pierwszego „niuchnięcia” i chociaż okoliczności nie były zbyt romantyczne, ta miłość niezmiennie trwa do dziś. Ten zapach zabrał mnie w inny wymiar- podróż zmysłów, która choć nie trwała długo to zapadła w moją pamięć jak niewiele chwil z mego życia. Odruchowo zamknęłam oczy- ten zapach, mimo kunsztownej, niemal królewskiej buteleczki, wcale nie zabrał mnie do krainy kipiącej złotem i diamentami. Czując delikatną, wonną mgiełkę na swej skórze ujrzałam bogactwo… duszy- spokój, harmonię, ukojenie. Inny świat, daleki od materializmu, snobizmu i konsumpcji. To była chwila magii i zarazem magia chwili bo poczułam, że jest on dla mnie stworzony, jak „szyty na miarę”.

    Długo nie mogłam go mieć, był poza zasięgiem. Cena była barierą nie do przeskoczenia, więc odwiedzałam go często w perfumeriach. Nie miałam go w ręku, ale i tak był MÓJ i przez klika lat żyłam nadzieją, że nasze drogi się zejdą. W końcu doczekałam się pierwszego flakoniku. Emocje i radość były nie do opisania :-) Dziś towarzyszy mi w najważniejszych chwilach mojego życia, dekorując momenty pełne wzruszeń, radości i najwyższej rangi. Dodaje mi niezwykłej pewności siebie, wiary w swe siły, pozwala mi rozkwitać. Czuję się z nim szczęśliwa :-) To wszystko rodzi skojarzenia z pięknem życia, ze słynnym Carpe Diem. Wiem, że kiedy już będę sędziwą staruszką, może niedołężną, może już zapomnę o swej młodości i o tym, że kiedyś życie było piękne, to kiedy poczuję gdzieś ten MÓJ zapach w oddali, odblokują się wszystkie wspomnienia, wszystkie piękne emocje powrócą i chociaż trudno je będzie dokładnie zlokalizować w pamięci to na pewno z oka popłynie łza szczęścia bo to jest zapach, którym pachnie moje serce.

    J’adore- Christian Dior <3

    • Natalia Kasprzyk

      Lubię na fb jako Natalia Kasprzyk :-)

  • SylviainVogue

    http://1.bp.blogspot.com/-HVfG9K6c4gE/ValMJ7fA-OI/AAAAAAAAGu8/_Uj55XiztBU/s1600/_MG_1519fvgf.jpg

    Mój ulubiony zapach to Flowerbomb by Viktor & Rolf. Gdy się nim spryskam czuję się jak gwiazda filmowa… i to dosłownie! Pierwsze nuty sprawiają, że latam „Trzy metry nad niebem” – to chyba dzięki świeżej herbacie. Bukiet cudownych kwiatów wyłaniających się z flakonu wywołuje u mnie radość i zauważam wtedy, że „Życie jest piękne”. Najbardziej w zapachu czuję bergamotkę i nienachalną słodycz, co sprawia, że mógłby zostać ze mną przez „24 godziny” na dobę. A w dolnej linii króluje już piżmo czyli najseksowniejszy chyba „Zapach kobiety”. Lekkość aromatu zapewnia mi „Efekt motyla”, a jednocześnie jego charakterność pozostawia „Zakazane pragnienia”… (zdjęcie jest mojego autorstwa i stanowi moją wesołą twórczość) ;) Oczywiście wszystko polubiłam i udostępniłam, Twój kanał na yt również (wszystko jako Sylwia C.).

  • Patrycja Ciszek

    O poranku, czując ciepłe promienie wschodzącego słońca, spaceruję po
    włoskiej plantacji owoców cytrusowych. Pod nagimi stopami czuję miękką,
    mięsistą trawę, delikatna mgła unosząca się nade mną dostarcza mi
    orzeźwienia, a wszędzie wokół czuję słodko-kwaśny zapach bergamotki.
    Mimo, że jestem na polu owocowym, czuję także świeży, leśny i
    zniewalająco dziki i zaskakująco męski zapach jałowca i drzewa
    cedrowego. W tym momencie odwracam się i widzę swojego ukochanego, który
    najpierw patrzy mi namiętnie w oczy, a potem obejmuje mnie swoim ciałem
    i troskliwie przytula. I w tym momencie czuję się bezpieczna i kochana.

    Takie właśnie tęskne marzenia i wizje przywołuje u mnie mój
    ulubiony, najukochańszy zapach – zapach mojego mężczyzny czyli np. DKNY Men. Uwielbiam tą woń – tą na szaliku, który u mnie zostawił, na listach miłosnych,
    które mi wysłał, czy na poduszce, na której wczoraj u mnie leżał.

    Lubię również kanał youtube.

  • poloniamartyna

    lubię na fb jako; Martyna Kowalewska
    udostępniłam na fb; https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=114504525558541&id=100009969814868&pnref=story
    subskrybuję kanał jako; Martykinka14

    Najbardziej lubię perfumy od Giorgio Armaniego o nazwie Si. „Si” jest stworzony dla nowoczesnych kobiet, pełnych naturalnego piękna i takich, które oddają się uczuciu wolności. Mówi się, że Giorgio Armani kreuje wizerunek kobiety silnej, niezależnej lecz mającej klasę i taka właśnie jestem ja (a przynajmniej staram się do tego dążyć w jak największym stopniu się da). Dzięki temu zapachowi odkryłam w sobie namiętność, emocje, zmysłowość i beztroskę dzieciństwa. Uwielbiam być otoczona esencjami, które idealnie wyrażają to jak wrażliwe wnętrze posiadam. U Armaniego zawsze zaskakuje mnie ta czystość detali i niezwykła gra aromatycznych nut. Bo nie ma to jak podkreślić swoje wszystkie atuty dzięki temu magicznemu, eleganckiemu i jakże minimalistycznemu flakonikowi. ;)

  • Magdalena Świtała

    Perfumy Dahlia Divin od Givenchy to sekret mojej kobiecości, dodają mi pewności siebie i są moją pachnącą wizytówką. Bo są takie zapachy, których nie da się zapomnieć, które zawsze, ilekroć je poczujemy będą
    wywoływać niezwykłe skojarzenia. To zapachy dzieciństwa, najsilniej w nas
    zakorzenione. Do tej kategorii właśnie należy zapach Dahlia Divin, perfumy promienne i
    ciepłe, jak zapach najpiękniejszych wspomnień: bliskości, dzieciństwa,
    uśmiechniętej mamy, jej wełnianego swetra który łaskotał mnie w nos, ale uwielbiałam
    się w niego wtulać by poczuć się bezpiecznie. Dzięki olfaktorycznej
    podroży na nowo odkrywam znajome miejsca, przez które wiedzie pachnący szlak.
    Spirala kwiatowo-owocowej woni wnika w głąb duszy i uwalnia emocje. Zachwyca mnie ich dwoistość: z jednej
    strony kojarzą się z dojrzałą kobiecością, kosztowną jedwabną kreacją od
    Givenchy w kolorach złota, z drugiej przekornie puszczają oko do kobiety, która
    je nosi. Są zarazem dziewczęco radosne i kobieco poważne. François Demachy
    stworzył świetlisty zapach, który rozwija się tak, jak kobieta: z małej
    dziewczynki w dorosłą kobietę. Tuż po aplikacji można w nim wyczuć radosne nuty
    śliwek mirabelek, wygrzanych w letnim słońcu, które jako dzieci rwaliśmy z
    drzew a potem jedliśmy zachłannie, plamiąc lepkim sokiem ręce i ubrania.
    Następnie na scenę wkraczają dojrzałe białe kwiaty a najgłośniejszy z nich jest
    jaśmin. To właśnie na ławeczce ukrytej pod krzakiem jaśminu słuchałam czułych
    szeptów zakochanego chłopaka, gdy między gałązkami kląskał swą miłosną pieśń słowik…
    W nucie głębi pobrzmiewa zmysłowe trio: drzewne tonacje wetiweru, żywiczny
    sandałowiec i paczula. Nie przypadkiem ambasadorką tych perfum została
    Alicia Keys – piękna, świadoma swej wartości kobieta i matka, żyjąca z
    pasją. Divin znaczy boski – dlatego jako współczesna bogini – bogini domowego
    ogniska – mam perfumy Givenchy na przedwojennej dębowej toaletce. Dzięki tym
    perfumom każda z nas ma szansę odkryć w sobie pierwiastek boskości. Awspółczesna
    bogini nie stoi tylko na piedestale, czekając na podziw. Jestem matką, żoną,
    kobietą – po prostu sobą. Coś niezwykłego musi być w tych perfumach, bo
    zauważyłam, że ilekroć nimi pachnę mój synek częściej się do mnie przytula:)

    subskrybuję na YT jako: magdalena switala

  • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

    Jestem pod ogromnym wrażeniem! Dziękuję za zaangażowanie i przepiękne opisy ulubionych perfum.

    Przyznam, że będę miała teraz bardzo trudne zadanie przed sobą :)
    Wyniki już wkrótce!
    Pozdrawiam Was serdecznie!

  • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

    Decyzja nie była łatwa. Po długich przemyśleniach, informuję, że perfumy Tommy Hilfiger Eau De Prep Tommy Girl trafiają do Natalii Kasprzyk:)

    4 próbki perfum wędrują z kolei do Magdaleny Switały:)

    Gratuluję zwycięzcom i proszę o wiadomość prywatną w ciągu 24h z adresem do wysyłki nagród.
    Bardzo dziękuję pozostałym osobom i zapraszam do udziału w kolejnych konkursach.

    • Natalia Kasprzyk

      Wow, dziękuję bardzo za wyróżnienie! :) Jestem wierna moim ukochanym J’adore, ale zapowiada się ekscytujący letni romans z Tommym :D

      Dane wysłałam na smialkowska@gmail.com

      Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam serdecznie :)

      • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

        Natalio, Twój opis perfum jest piękny, czytanie go było dla mnie dużą przyjemnością:)
        Maila już dostałam. Ponieważ jutro wyjeżdżam na kilka dni, przesyłkę wyślę do Ciebie w poniedziałek.
        Pozdrawiam Cię serdecznie!

    • Magdalena Świtała

      Ja również dziękuję i gratuluję Natalii – Twój opis jest jak miłosne zauroczenie :)

      • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

        Magdo, Twoje dane również już mam i czytanie opisu perfum, które wybrałaś tak samo sprawiło mi dużą przyjemność:) Przesyłka wyjdzie w poniedziałek.
        Pozdrawiam ciepło!

        • SylviainVogue

          No cóż… przykro, bo włożyłam w swoją pracę dużo czasu.

          • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

            Mnie również jest przykro, że nie mogę nagrodzić każdego. Decyzja dotycząca wyboru tylko 2 osób niestety łatwa nie była. Doceniam Twój wkład pracy i dziękuję za poświęcony czas.

      • Natalia Kasprzyk

        Dziękuję za miłe słowa tym bardziej, że była Pani w czołówce moich faworytek i przy takiej konkurencji tym bardziej doceniam moje szczęście ;)

        Pozdrawiam :)