Pachnący konkurs na blogu – „Czym pachniał Wasz listopad?”

Woda Eclat Oriflame konkursPonieważ jesień zbliża się ku końcowi, przygotowałam mały konkurs dla czytelniczek  oraz widzów Scent Stylist.

Napiszcie krótko, maksymalnie w kilku zdaniach, czym pachniałyście najczęściej w listopadzie, lub jakie zapachy towarzyszyły Wam w tym miesiącu.

Odpowiedzi należy zamieszczać w komentarzach pod tym postem na blogu.

Wybiorę spontanicznie dwa komentarze i nagrodzę je zestawem wody toaletowej Eclat Femme Weekend 50 ml oraz lakierem Essie (można dodać w nawiasie, który kolor preferujecie, Bachelorette Bash wpada w odcień fuksji, choć na zdjęciu wyszedł czerwony, a Bahama Mama to odcień wina).

lakiery Essie konkurs na blogu Scent StylistNuty zapachowe wody Eclat Femme Weekend : czarna porzeczka, gruszka, nuty kwiatowe, brzoskwinia, piżmo. Zapach jest bardzo świeży, delikatny, z subtelnym pudrowym zakończeniem. Czuć wyraźnie owoce oraz nieco wodnych, odświeżających akcentów. Nosi się lekko i przyjemnie.

eclat femme 50 ml konkurs

Zasady uczestnictwa:

Oprócz udzielenia komentarza na blogu:

  1. Polub stronę Scent Stylist na FB (jeśli nie została jeszcze polubiona) lub obserwuj mnie na instagramie.
  2. Udostępnij post konkursowy na FB lub na blogu.
  3. Jeśli wybiorę Twoją odpowiedź, a jesteś dodatkowo subskrybentem kanału Scent Stylist na YouTube, dołączę do zestawu małą niespodziankę.

O tym, czym pachniał mój listopad dowiecie się w nagraniu „Zapachowi ulubieńcy listopada”, które pojawi się pod koniec miesiąca na kanale Scent Stylist.

Zgłaszać się można do końca listopada, a wyniki pojawią się na blogu 1 grudnia 2015

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do udziału :)

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
Sylwia Śmiałkowska

Ostatnie wpisy Sylwia Śmiałkowska (zobacz wszystkie)

  • Martyna Binkiewicz

    Hej :) moj listopad pachniał najcześciej moim synkiem;) ale kiedy tylko miałam okazje się perfumować były to Tommy Girl. Moze troche bardziej letni zapach, ale jeszcze nie zdążyłam ogarnąć mojej zapachowej jesieni a tu już prawie zima ;)

  • Anita

    Zapach Bottega Veneta nadał mojemu melancholijnemu listopadowi odrobiny głębi i tajemniczości. Czasami, jesienne chwile spędziłam w towarzystwie zmysłowej i nieco buntowniczej Rihanny (Reb`l Fleur) ;)

  • Monika Romanowska

    witaj. Miesiąc listopad pachnie mi drzewem sandałowym, imbirem oraz pomarańczą, a to za sprawą pewnego zapachu, który zdominował ostatnio moje zmysły. A mowa o Armani Code, które otrzymała moja mama, a które ja jej podkradam :) Kiedys nie przekonywał mnie ten zapach, a teraz wydaje mi się przyjemnym, orientalnym, eleganckim zapachem (choć skąd ja mogę o tym wiedzieć- jest to subiektywne moje odczucie:) ) I chyba, na święta poproszę o nie Mikołaja . Będzie się świetnie nosił zimą- tak jak mówiłaś w filmiku.
    Generalnie jest to zupełne przeciwieństwo noszonego przeze mnie Amor Amor, oraz Si – ale gusta się zmieniają… :) Pozdrawiam

    (co do koloru, to oba są piękne <3 )

  • Magdalena Świtała

    Mój listopad pachniał marchewkowym piernikiem upieczonym przez mamę, elektryzującym ciepłem kociego futra
    łaskoczącego w nos i mrocznymi nutami wilgotnej ziemi w ogrodzie. A perfumy? Było ich wiele, jednak najbardziej zapamiętałam papierowo-woskową nutę chińskiego lampionu w My Givenchy Dream, migoczący bukiet kwiatów wyskakujący z prostego flakonu Belara od Mary Kay w kolorze burzowego nieba i radosne Oilily Flowers przywołujące ogrom wspomnień i wzruszeń…

  • Kinga

    Mój listopad chociaż był bardzo chłodny, pachniał słodkościami. Wszystko dzięki cudownemu perfumowi DKNY My NY, który jest piękny, dający do myślenia, a przede wszystkim bardzo zmysłowy!

  • http://baboland.blog.pl/ Marta Gawrońska

    W pierwszej chwili chciałam napisać, że mój listopad pachniał głównie ogórkami kiszonymi, co oczywiście byłoby prawdą, jednak ze względu na swe ciążowe poplątanie umysłu, pominę ten drobny szczegół. :) Mój listopad pachniał też (na szczęście!) wanilią. Za czasów mojej młodości (czyli jakieś 20 lat p.n.e:) królował pewien zapach. Miały go wszystkie moje koleżanki z liceum, miały go moje siostry i nawet mama. Miałam i ja! Mowa oczywiście o legendarnym Vanilla Fields z rodziny Coty. (Prze)słodka wanilia, wymieszana z nieco kwiatowymi akcentami, robiła furorę na wszystkich szkolnych dyskotekach i randkach. Na początku listopada wzięło mnie na wspominki (czyżby obronna reakcja organizmu na zbliżające się 36 urodziny?) i postanowiłam na pewnym, znanym portalu aukcyjnym dorwać swe wspomnienia. Zamówiłam perfumy, odebrałam przesyłkę, wyciągnęłam flakonik i psiknęłam. W mig wróciły wspomnienie z szalonych lat młodości i (o, dziwo) moja dawna miłość do tego zapachu. Kocham ten zapach. Naprawdę. Nie jest specjalnie złożony, wyrafinowany, wielowymiarowy. Ale ma w sobie to coś. Nieco sentymentu do tego co było, a nie wróci… Trochę radosnej, młodzieńczej beztroski… Garść wspomnień o stawaniu się kobietą. Cudowny, zapach-legenda, który wypełnił tegoroczny listopad i pewnie wypełni grudzień.

  • Katsumii Kaisa

    W ostatnie dni listopada, zamykam oczy i przypomina mi się zapach nieśmiało iskrzącego w piecu wilgotnego drewna, pieczonych na ogniu ziemniaczków z masełkiem, własnoręcznie robionej konfitury z dzikiej róży i dymu, który delikatnie przesiąka moje włosy i wełnianą kamizelkę. Popołudniowe spacery parkiem, czuć było wilgoć mchów, prażonych liści, zapach leśnych grzybów i mokrej zmieni. Wieczorami gorący kubek w dłoniach, z którego wydobywa się cudowny, słodki zapach herbaty z cytrynką, imbirem i miodem w towarzystwie ukochanego i idealnego na te chwile zapachu Trouble od Boucheron,( który niestety jest już od dawna wycofany :(( )

  • Angelika

    Mój listopad pachniał Violet Blonde Toma Forda. Zapach najpierw mnie onieśmielił, nie byłam pewna czy aby na pewno powinien być mój, ale z biegiem upływających godzin i dni wiedziałam, że jesteśmy dla siebie stworzeni… Jest mocny, wyrazisty, jesienny z nutką czegoś bardzo intrygującego. Nie dla każdego, ale jak już się wpadnie w jego sidła, to nie tak łatwo z nich wyjść.

  • Joanna

    Koniec miesiąca wypełnił mi zapach małego kociaka, który stał się naszym nowym członkiem rodziny:) Nawet nie wiedziałam, że kocia sierść potrafi tak ładnie pachnieć i relaksować. W domu unosiły się zapachy jabłecznika i cynamonu pieczonego na jabłkach zebranych wspólnie kilka miesięcy temu. W ogrodzie unosił się aromat liści zmieszanych z wilgotną ziemią, a w powietrzu pachniało mroźne powietrze zapowiadające nieuchronne nadejście zimy. Zapach, który siedział na mojej skórze prawie każdego wieczoru i upajał mnie swoją słodyczą to Lolita Lempicka. Perfumy, które sprawiły, że pochmurne dni były pogodne, a zimno zamieniało się w subtelne ciepło. Spryskana tym zapachem czułam się, jak otulona w ciepły, mięciutki koc. Herbata miodem i cytryną w towarzystwie rozgrzewającego imbiru umilała czas przy kominku, a zapach książki sprawił, że czas stawał na chwilę w miejscu.

  • Małgorzata eS

    Mój listopad pachnie kaktusem, którego nazwałam Leniwiec :) Rośnie 0,00001 milimetra na rok i dlatego pod koniec października totalnie mnie zaskoczył wypuszczając kilkanaście czerwonych pączków. Gdy zakwitły po pokoju rozniósł się zapach bardzo przypominający irysy :)
    A pod koniec listopada otuliła mnie ‚La Petite Robe Noir’ Guerlain. Zacisnęłam pasa, przeżyłam zawał portfela, ale wreszcie kupiłam! :) Jakiś czas temu dostałam od przyszłej teściowej dwie próbki tej wody i mój nieco zardzewiały licznik komplementów przeżył szok :) Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, jaką moc ma dobrze dobrany zapach, a ja przypadkiem znalazłam chyba mój ideał :)

  • Karolina

    W listopadzie pachniało w moim mieszkaniu domowymi wypiekami i konfiturami. Mąż sprezentował mi perfumy Gucci Envy Me i przepadłam w komplementowaniu samej siebie ;-) To zapach, który jest mi bardzo bliski, przywołuje pozytywne emocje. Czuję się w nim niezwykle seksownie, ale przede wszystkim czuję się sobą.

  • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

    Witajcie:)
    Bardzo żałuję, że nie mogę nagrodzić wszystkich uczestników, ale niestety zestawy były tylko dwa. Wędrują one do Marty Gawrońskiej i Joanny :) Jednocześnie proszę o kontakt Monikę Romanowską – szczegóły mailowo ;)
    Bardzo proszę o przesłanie w wiadomości prywatnej swoich danych do wysyłki oraz preferowanego koloru, pierwsza osoba, która się ze mną skontaktuje będzie miała prawo wyboru odcienia.
    Dziękuję za nadesłanie swoich zgłoszeń <3
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Monika Romanowska

      <3

      • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

        <3

    • http://baboland.blog.pl/ Marta Gawrońska

      BARDZO dziękuję!!! :))) Maila wysłałam na pocztę gmail. :)

      • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

        :-)

    • Joanna

      Ale niespodzianka!! Bardzo, bardzo dziękuję :)))))

      • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

        Bardzo proszę :)