Jak testować i kupować perfumy? Rzeczy, o których warto wiedzieć.

zdjęcie w tle

Jak testować i kupować perfumy?

Zanim zdecydujesz się na zakup jakiegoś zapachu, w pierwszej kolejności powinnaś zadać sobie pytanie czy chcesz używać tych perfum na co dzień, czy raczej na wieczór i specjalne wyjścia. Zastanów się też, czy zapach nie będzie przeszkadzał Ci w Twojej pracy (zbyt intensywne perfumy nie będą odpowiednie w miejscach, w których mamy bardzo bliski kontakt z drugim człowiekiem, np. gabinet dentystyczny).

Weź też pod uwagę porę roku, na jaką planujesz używać perfum (latem zdecydowanie bardziej sprawdzą się zapachy świeże, owocowe, a zimą i w chłodniejsze dni – słodkie, korzenne, cięższe).

Zacznij od testów na papierowym blotterze. Podpisz sobie każdy z papierków i od czasu do czasu je wąchaj. Zobaczysz, jak zapachy się zmieniają. Po kilku godzinach zrób selekcję i odrzuć te, które Ci się nie podobają.

blottery

Kolejne podejście to testowanie perfum na skórze. Testuj zapach zawsze na czystej niebalsamowanej skórze, najlepiej w zgięciach łokcia lub na nadgarstkach. Staraj się nie testować więcej niż cztery zapachy jednocześnie, gdyż stracisz rozeznanie. Testy na skórze są również o tyle ważne, że pozwalają wykluczyć ewentualną alergię na dany składnik perfum.

Obserwuj, jak perfumy ewoluują na Tobie, gdyż to kwestia najistotniejsza. Na papierku zapach nie będzie pachniał tak samo, jak na Twojej skórze. Od czego to zależy? Przede wszystkim od pH skóry, hormonów, naturalnego zapachu ciała. Są perfumy, które idealnie się z nim skomponują, ale są i takie, które w połączeniu z Twoją skórą będą pachnieć niekorzystnie.

Daj sobie trochę czasu. Nie podejmuj decyzji pochopnie. Ponoś perfumy przez kilka dni, obserwując reakcje swoje i otoczenia. Kilka komplementów lub – odwrotnie – ich całkowity brak, może pomóc Ci określić, czy dany zapach będzie tym odpowiednim. Pytaj, co uważają inni, zbieraj opinie, ale ostateczną decyzję o zakupie perfum i tak podejmij sama.

Bądź asertywna. Nie słuchaj bezkrytycznie rad sprzedawców w perfumerii i ich głębokich zapewnień, że ten zapach jest stworzony dla Ciebie i to będzie idealny wybór. Prawda jest taka, że konsultant w perfumerii będzie rekomendował Ci produkt, na który w danym okresie ma nałożony plan sprzedaży. Czasem zdarza się, że dana seria perfum zalega na magazynie, więc one muszą się sprzedać w pierwszej kolejności albo dystrybutor ogłosił konkurs na największą sprzedaż swojego produktu, albo też dana osoba jest zatrudniona przez konkretną markę i ona ma być sprzedana w jak największej ilości. Dlatego do rad konsultantek podchodź z dystansem i zaufaj najlepiej swojemu własnemu nosowi.

Jeśli lubisz często zmieniać zapachy, polecam Ci kupić najmniejszą pojemność flakonu. Nie jest to wprawdzie zbyt opłacalne, gdyż najbardziej korzystny finansowo będzie zakup największej pojemności perfum, ale w ramach tej samej ceny będziesz mogła sobie kupić dwa różne zapachy. Niewykluczone przecież, że największa pojemność znudzi nam się już w połowie flakonu…

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
Sylwia Śmiałkowska

Ostatnie wpisy Sylwia Śmiałkowska (zobacz wszystkie)

  • Monia

    Bardzo ciekawy i przejrzysty poradnik. Swoją drogą, nie przypuszczałam nawet, że pracownicy perfumerii stosują takie chwyty. Kiedyś faktycznie dałam się namówić na zapach, który nie był tani i za namową konsultantki zdecydowałam się, jakby tego było mało, na największą pojemność, bo właśnie „najbardziej się opłacało”. Zapach okazał się niewypałem, byłam bardzo rozczarowana i oddałam perfumy mamie.

    • https://www.facebook.com/smialkowska.lifestyledesignandfragrance Sylwia Śmiałkowska

      Dlatego też jestem zwolenniczką małych pojemności.
      Zapachy w największych dostępnych pojemnościach opłaca się kupować najbardziej ze względu za tańszą cenę za mililitr, ale czasem bardziej opłacalne dla zmiennej kobiecej natury okazują się flakony 30 ml.
      Dodatkowy plus to taki, że mniejszy flakon wygodniej nosi się w torebce.

  • Katarzyna

    Pracowałam kiedyś w jednej ze znanych sieciowych perfumerii i potwierdzam, że to co tam się czasem dzieje, to jakaś masakra. Zero skupienia się na kliencie i jego potrzebach tylko sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż. Ciągły nacisk na statystyki i wyniki. Nie ważne co sprzedać, ważne, żeby sprzedać. Ciągła presja i stres sprawiły, że zrezygnowałam z tej pracy.

  • Ola_Ka

    Chciałam spytać czy to dobrze, że nie czujemy zapachu swoich perfum czy może niekoniecznie?

  • https://www.facebook.com/smialkowska.lifestyledesignandfragrance Sylwia Śmiałkowska

    Jeśli używany tych samych perfum przez dłuższy czas, przestajemy je czuć.
    Związane jest to z tym, że mózg klasyfikuje dany zapach jako bezpieczny i zapomina o nim, przez co nie czujemy już go tak mocno, lub przestajemy wyczuwać w ogóle.

    Jeśli jednak używamy danego zapachu zaledwie od kilku dni i przestajemy go czuć na sobie (ale nadal jest wyczuwalny przez otoczenie) oznacza to, że bardzo dobrze stapia się z naszym naturalnym zapachem ciała i do nas pasuje.