Aqua Allegoria Teazzurra Guerlain – recenzja

teazzurra

Aqua Allegoria Teazzurra Guerlain to rewelacyjna odsłona zielonej herbaty i orzeźwiających cytrusów. To świeżość połączona z łagodnością i subtelnością.

To perfumy, w których łatwo wyczuć świetną jakość dobrze połączonych ze sobą składników oraz tę otoczkę świeżej elegancji. Teazzurra absolutnie nie jest pospolitym zapachem, ma w sobie coś intrygującego, sprawiającego, że wiele osób będzie się zastanawiać, co to za perfumy. Można tutaj wyczuć pewną szlachetność tak rzadko spotykaną w świeżych kategoriach zapachowych. Thierry Wasser pokazał tym dziełem swój prawdziwy geniusz.

Spotkanie z Aqua Allegoria Teazzurra  to udane spotkanie subtelnego jaśminu z aromatyczną zieloną herbatą. Na skórze układa się miękko i rozwija się w przepiękną piżmową stronę.

Sam flakon wywołuje skojarzenia z krystaliczną wodą, błękitem nieba, relaksem. Mimo zachowania klasycznego designu charakterystycznego dla całej serii Aqua Allegoria, ta butelka ma w sobie coś, co przyciąga najbardziej.

Używając Aqua Allegoria Teazzurra poczujesz przyjemne rozluźnienie, to zapach, który koi zmysły. Perfumy mogą być używane zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.

Nuty zapachowe:
nuty głowy: bergamotka, cytryna, yuzu, grapefruit
nuty serca: zielona herbata, jaśmin, rumianek
nuty bazy: piżmo, calone, wanilia

Trwałość:

dobra, ok.  6 godzin

Występuje w pojemnościach:

  50 i 75ml

Ocena:

7.5 /10

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
Sylwia Śmiałkowska

Ostatnie wpisy Sylwia Śmiałkowska (zobacz wszystkie)

  • Iwona Gold

    Ja z niecierpliwością czekałam na premierę tego zapachu, po cichu sądząc, że będą to perfumy na miarę mandarynki/bazylii, ale niestety nie spodobały mi się na tyle, by je kupić. Intryguje mnie natomiast Pamplelune:) Miałaś tę wersję?

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Teazzurra jest zupełnie odmienna od całej serii Aqua Allegoria, bo mimo, że świeża – jest zdecydowanie zapachem ciepłym i tym mnie właśnie urzekła.
      Co do Pamplelune, to uwielbiam na blotterze. Miałam kiedyś flakon, ale szybko powędrował do nowej właścicielki. Na mojej skórze przez pierwszą godzinę pachnie obłędnie. Potem niestety wychodzi z niego jakiś bliżej nieokreślony dziwny aromat, który nie zachęca do zbliżenia nosa do nadgarstka. Ale znam osoby na których Pamplelune pachnie rewelacyjnie od początku aż do samego końca.
      I w zależności od tendencji skóry te perfumy mogą nieznacznie budzić skojarzenia z … kocim moczem ;)
      Dlatego każdemu polecam przed zakupem porządne testy na skórze.

      • Iwona Gold

        W takim razie zamówię najpierw dekanty, żeby jeszcze zdążyć je przetestować w warunkach letnich w nadziei, że nie pojawi się u mnie ta przykra nuta:) Dziękuję za odpowiedź:)

        • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

          Mam nadzieję, że wyniki testów będą pozytywne;)
          Pozdrawiam!

  • Magdalena Świtała

    Nie znam tej wersji, ale uwielbiam Limon Verde. I co dziwne, cytrusów czuję tam najmniej, a najbardziej pachną kwiaty :)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Limon Verde jest dla mnie (i na mnie) najbardziej „męski” z pośród całej serii. Doceniam kompozycję, ale niestety nie współpracuje dobrze z moją skórą.

      • Magdalena Świtała

        I to jest właśnie w perfumach najpiękniejsze ;) Zapach chyba wybiera sobie „użytkownika” ;)