Gucci Bamboo recenzja perfum

gucci bamboo perfumy

Zarówno nazwa perfum, jak i zatyczka ma być nawiązaniem do elementu bambusa, którego marka Gucci wykorzystała już wcześniej projektując m.in. swoje akcesoria.

 

gucci bamboo torebka

gucci buty męskie bamboo

gucci bamboo zegarek

Gucci Bamboo jest dyskretny, intymny. Nie ma w nim zadziorności, jest natomiast subtelność, ciepło i delikatna słodycz pomieszana z początkową świeżością. To zapach, który mimo iż trzyma się blisko skóry, mógłby otaczać właścicielkę subtelnym, bardzo kobiecym woalem zapachu. Niestety trwa na tyle krótko, że to nie jest możliwe. Można w Gucci Bamboo wyczuć coś, co już było, bazą nawiązuje bowiem do niektórych akordów z Escady S oraz Signoriny Hugo Boss Femme, ale jest zdecydowanie bardziej syntetyczny. To nie jest zła kompozycja, ale jak na dom mody Gucci zdecydowanie nie wystarczająca. Zapach o którym się zapomina, gdyż nie wzbudza emocji.

gucci bamboo reklama perfum

Mamy tutaj do czynienia z zapachem otulającym, delikatnym i nawet nieco sentymentalnym. Zakończenie Gucci Bamboo to połączenie wanilii z drzewem sandałowym, dzięki czemu uzyskujemy bazę nieco lepszą niż otwarcie. Z pewnością nie dla wymagających osób, które oczekują od perfum czegoś więcej niż tylko sygnowania znaną marką.

Nuty zapachowe:

Nuty głowy: bergamotka

Nuty serca: ylang-ylang, lilia, kwiat pomarańczy

Nuty bazy: żywica bursztynowa, drzewo sandałowe, wanilia

Trwałość:

średnia, ok. 5 godzin

Występuje w pojemnościach:

 30ml, 50 i 75ml

Ocena:

4,5/10

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
  • http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/ Daisy K

    Przy okazji wąchnęą na pewno pięknie pachną :)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Myślę, że jest to zapach, który ma tendencję do podobania się większości.

  • Klara

    Pani Sylwio, czy jeśli mojej siostrze podoba się zapach Flowerbomb, to czy Bamboo też może jej przypaść do gustu?
    Siostra ma pojutrze urodziny, a ponieważ kończy jej się flakonik Flowerbomb, to myślałam o niespodziance w postaci nowości Gucciego. Co Pani myśli?

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Myślę, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Bamboo spodoba się Pani siostrze. Wprawdzie Flowerbomb są bardziej słodkie i przestrzenne, ale w Bamboo można doszukać się delikatnych akcentów zmierzających ku Flowerbomb. Pojemność 30 ml będzie najbardziej odpowiednia na pierwsze spotkanie z zapachem.

  • Renata

    Kompozycja ciekawa,nazwa zupełnie nie nawiązuje do zawartości przez co w perfumerii nie miałam ochoty na testy myśląc o nucie zielonego bambusa ,następnym razem na pewno to nadrobie.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Szkoda, że marka nie poszła na całość i podążając za swoją najnowszą kolekcją strojów i dodatków, nie zachowała tej ciągłości w zapachu, dając mu jedynie samą nazwę, często właśnie mylącą dla wielu osób.
      A perfumy z nutą bambusa na otwarciu mogłyby stać się czymś na tyle nietuzinkowym, że również bardzo pożądanym. Trochę zabrakło w tym wszystkim odwagi i nieco większej kreatywności.

  • Joanna

    Pani stylistko !!!
    Nie zgadzam się z panią w kilku kwestiach. Nazwa Gucci bamboo idealnie nawiązuje do zawartości flakonu, idąc dalej, motyw bambusa na zakrętce, sam flakon oraz co najważniejsze chyba – zawartość to strzał w dziesiątkę. Absolutnie nie zabrakło ani odwagi ani kreatywności.
    Na pytanie którejś pani czy jej siostrze spodoba się ten zapach w prezencie a używała wcześniej Victor@Rolf Flowerbomb odpowiedziałabym – absolutnie ! Flowerbomb, jak sama Pani stwierdziła jest za słodki, totalnie inny. Siostra tamtej pani kompletnie się w nim nie odnajdzie…sprawdziłam skład obydwu perfum. Znam te zapachy doskonale. Flowerbomb miałam kilka lat temu a bamboo obecnie używam.
    Prowadzi Pani ten blog czy stronę nieudolnie. Jak się coś publikuje dla ludzi trzeba brać za to odpowiedzialność i się na tym znać oraz poświęcać więcej czasu.
    Niech moje słowa krytyki będą dla Pani budujące.
    Pozdrawiam,
    Joanna Nowakowska