Recenzja perfum Avon Life By Kenzo Takada

recenzja-perfum-avon-life-by-kenzo-takada-sylwia-smialkowskaNie ukrywam, że od współpracy Kenzo Takady i marki Avon oczekiwałam wiele. Myślałam, że dostaniemy zapach wyróżniający się z tłumu, coś na tyle dobrego, że zapadnie na długo w pamięć.

A co otrzymaliśmy?

Zlepek wszystkiego, co było, o kiepskiej trwałości i średnio udanej kompozycji. Mam wrażenie, że większą uwagę przyłożono do promocji perfum, niż samej kompozycji.

Pospolity, zwykły, przyjemny to pierwsze, co przychodzi mi na myśl wąchając perfumy Avon Life By Kenzo Takada.  Kenzo Takadę bardzo cenię jako kreatora mody i zapachu, gdyż stworzył przynajmniej dwie kompozycje, które są rozpoznawalne na całym świecie i tak samo mocno kochane – słonia Kenzo Jungle i popularne maki Flower By Kenzo. Tutaj mam jednak wrażenie, że za dużo się nie przyczynił do powstania tego zapachu. Wprawdzie podpisał się pod Avon Life By Kenzo Takada, więc wąchać go wcześniej musiał, ale absolutnie nie czuć tej współpracy.

perfumy-avon-life-by-kenzo-takada-wspolpraca-dla-marki

Sam flakon jest mocno niedoprecyzowany. Kiczowaty i skrzypiący korek, który nie pozostawia litości dla uszu, to dowód na to, że zrobiono dużo szumu i otoczkę luksusu, wokół czegoś, co na to nie zasługuje. Tym razem jest to duże rozczarowanie.

Więcej na temat perfum Avon Life By Kenzo Takada mówię w recenzji na swoim kanale Scent Stylist na YouTube

 

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
  • toniazhivago

    Pani Sylwio, mam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawią się nowe nagrania na youtubie, bo pasjonaci perfum nie mają już co oglądać. Liczę na to, że jeden z dwóch moich ulubionych kanałów perfumowych nadal będzie się rozwijał. :)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Dziękuję i tak, będzie :) Od nowego roku poświęcę temu więcej czasu.

  • TakaAnia

    Całkowicie się z Tobą zgadzam Sylwio, Life to zapach zdecydowanie przereklamowany. Po kampanii reklamowej i wielkim „HALO” oczekiwałam bomby zapachowej a dostałam kwiatowe popłuczyny, zapach jak tysiące innych, powtarzalny, prymitywny, z charakterystyczną avonową nutą. I jeszcze spod ręki Kenzo…

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Właśnie tak.