Recenzja perfum Decadence Marc Jacobs

marc jacobs torebka trouble decadence recenzja perfum

Kiedy zobaczyłam projekt flakonu Decadence miałam jedynie nadzieję, że w rzeczywistości będzie wyglądać chociaż tak samo dobrze, jak na zdjęciu. Wygląda lepiej.

Mogło być tandetnie, wyszło elegancko, nawet odrobinę ekskluzywnie. Można byłoby pomyśleć, że to ryzykowne tworzyć flakon perfum w kształcie torebki, choć po ostatnim projekcie Moschino nawiązującego do butelki płynu do mycia szyb nic mnie już chyba nie zdziwi. W wypadku Jacobsa, ta kreatywność się opłaciła – w przenośni i dosłownie, gdyż Decadence Marc Jacobs okazuje się hitem sprzedaży.

Ta wielka mała torebka, to  swego rodzaju innowacyjność w podejściu do projektowania flakonów i dowód na to, że czasem warto pójść o krok dalej.  Przejdźmy jednak do samego zapachu.

recenzja perfum Marc Jacobs Decadence Adriana Lima

Trend na słodkie mnie już dawno znudził. Czarę goryczy przelała Olympea, dzięki której przez długi czas omijałam półki, na których mogłam znaleźć za dużo cukru w cukrze (moja opinia o tych perfumach tutaj) Po premierze Decadence doszły mnie słuchy, że znów jest słodko i szczerze mówiąc mój entuzjazm do poznania bliżej tej kompozycji nieco osłabł.
Ponieważ, pewnych rzeczy nie da się jednak przeciągać w nieskończoność, nadszedł dzień, w którym postanowiłam zmierzyć się z perfumami inspirowanymi słynną torebką Trouble Jacobsa.

Mijały pierwsze sekundy mojego spotkania z Decadence i już wiedziałam, że nie zrodzi się z tego miłość. W otwarciu poczułam chemiczną śliwkę w towarzystwie ziołowego szafranu. Cierpliwie czekałam, co będzie dalej. Z minuty na minutę kompozycja ulegała subtelnym przeobrażeniom Chemiczny początek zamienił się w coś bardziej obiecującego. W coś zupełnie nie mojego, ale już wtedy wiedziałam, że to „coś” będzie się naprawdę dobrze sprzedawać.

decadence recenzja zapachu
A później? Było już tylko lepiej. Decadence to nie mój typ, nie mój trend, ale zachowując obiektywizm muszę przyznać, że technicznie zapach jest zrobiony całkiem nieźle. Słodko – drzewny, mało dyskretny, a dość krzykliwy, nowoczesny i zadziorny. Lubi się bawić, czasem trochę droczyć. Potrafi być męczący, choć nie eksploduje słodyczą, ma w sobie coś, co potrafi zaintrygować, a czasem i zawrócić w głowie. Dodatkowo świetna projekcja i trwałość oraz niebanalny flakon sprawiają, że nie mogę ocenić Decadence słabo. To świetnie zrobiony marketingowo produkt, który potrafi obronić się również samym zapachem.

Perfumy, które podbijają kluby i stają się gwiazdą spotkań towarzyskich. Idealne do noszenia wieczorami. Prawdopodobnie będzie to jeden z popularniejszych zapachów w roku 2016, który będziemy mogli wyczuć często i w nadmiarze.

Nuty zapachowe:
nuty głowy: śliwka, szafran, irys
nuty serca: róża, jaśmin, irys
nuty bazy: ambra, wetyweria, papirus

Trwałość:

znakomita ok. 10-12 godzin

Występuje w pojemnościach:

 30, 50 i 100 ml

Ocena:

7,5/10

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
Sylwia Śmiałkowska

Ostatnie wpisy Sylwia Śmiałkowska (zobacz wszystkie)

  • http://unbearable-lightness-of-beauty.blogspot.com/ Snow White

    Tez mam podobne refleksje na temat tego zapachu ;) Nie do konca jest on „moj”, ale potrafie go docenic, naprawde jest niezle zrobiony i jest klonem innych zapachow MJ… Gdybym dostala go w prezencie, to nie obrazilabym sie, sama nie jestem pewna czy go kupie, bo inne zapachy na liscie czekaja ;) No i generalnie warto zauwazyc – ze na tle innych zapachow MJ Decadance naprawde prezentuje sie o wiele lepiej… Juz myslalam, ze ta marka nie wypusci nic ciekawego, a tu prosze ;)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Decadence wypada zadziwiająco dobrze na tle wypuszczonych ostatnio na rynek nowości. Ja również nie planuję zakupu, choć mogłabym się skusić dla samego flakonu ;)

  • Magdalena Świtała

    Po rozwodnionych Daisy którychśtam straciłam nadzieję, a tu proszę, wyszło całkiem niezłe pachnidło. Niestety nie jest to mój zapach, choć bardzo bym chciała, nie mogę się do niego przekonać. Za to flakon przygarnęłabym nawet pusty :)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Dokładnie – flakon wart jest grzechu ;)

  • Allyou37

    Zapach w ogóle mi się nie podoba. Był strasznie ziołowy czego nie mogę znieść w perfumach. Co do flakonu: straszny kicz i bardzo przeciętne wykonanie. Co do trwałości również bardzo przeciętna.
    Moja ocena to 3/10.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Otwarcie jest ziołowe, ale później mija. Flakon – kwestia gustu, w mojej opinii się obronił.

      • Allyou37

        W moim przypadku ziołowe nuty trzymają się prawie cały czas projekcji perfum. Co do wyglądu flakonu, jestem mężczyzna i to chyba powinno wystarczyć jako wytłumaczenie :P. Jak na Marca Jacobsa to flakon jest i tak bardzo, jak by to powiedzieć „elegancki”.

        • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

          Wystarcza :) Pozdrawiam!

  • Kate

    Flakon jest ciekawy, choć to nie mój styl, ale zapach już za to jest bardzo w moim stylu, ciągnie się za mną godzinami. Bardzo to lubię w perfumach, przynajmniej wiem, za co płacę :)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Również lubię w perfumach zapachowy ogon :)

  • Małgosia

    Witam
    Bardzo podobają mi się Pani recenzje, dzięki Pani poradom kupiłam Trussardi My Name i to są teraz moje ulubione perfumy. Chyba znalazłam „swój” zapach, za co bardzo, bardzo dziękuję :)
    Kiedyś pośpiesznie psiknęłam Decadence na rękę, niechcący dostało się i płaszczowi. Płaszcz odłożyłam do szafy, tydzień później go wyjmuję i piękny zapach rozniósł się po pokoju. Nie wiedziałam, że te perfumy są w stanie tyle wytrzymać.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Cieszę się! Tak czułam, że to będzie dobry wybór :)
      Co do zapachu na płaszczu, to na ubraniach perfumy trzymają się zdecydowanie dłużej. Słoń Kenzo zaaplikowany pod koniec zimowego sezonu na szal, który wrzuciłam na dno szafy był wyczuwalny jeszcze pół roku później.

  • seeandsmell

    Nie miałabym nic przeciwko, gdyby dołączył do mojego zbiorku. :) Na tle innych zapachów Jabosa wypada bardzo dobrze.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Prawda!

  • Urwisek_

    Zapach jest ciekawy. W końcu coś co może dluzej zapaść w pamięci niż Daisy Dream czy inne, popularne zapachy Jacobsa.
    Flakon mi sie podobał od początku, ale jest strasznie ciężki ( miałam w lapce tylko tester?) i duży. Mimo wszystko jest bardzo uroczy i przykuwa uwagę.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Do tej pory Jacobs nie miał się zbytnio czym szczycić, ale zgadzam się, że Decadence to powinien być dla nich powód do dumy :)

  • http://drobiazgowarupieciarnia.blogspot.com/ Justyna Wiśniewska

    Olympea lubię , jestem wręcz zauroczona tym zapachem więc pewnie i ten bym polubiła ;)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Myślę, że istnieje duże prawdopodobieństwo ;)

  • http://piekneperfumy.pl/ Piekneperfumy Anna

    Bardzo spodobała mi się reklama tych perfum. Adriana jest tu boska- nie tylko tu zresztą;) Flakon mi także się podoba. A zapach? Ambitny na pewno i dekadencki na pewno:) Ładna śliwka w otwarciu, jakieś zamszowe klimaty chyba też w nim poczułam z tego co pamiętam. Jest tak jak napisałaś, bardzo dobra kompozycja. Ale sam zapach… chyba jednak też nie mój. Cała otoczka marketingowa przemówiła do mnie mocno – na tyle mocno, że czekałam na te perfumy i byłam ich bardzo ciekawa:) A kiedy wreszcie udało mi się powąchać to jakoś mi przeszło i nawet próbki długo nie ruszałam… Ale to z pewnością zapach inny – bardzo różny od tego co wcześniej prezentował Jacobs.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Dokładnie, Decadence jest dość „innym” zapachem w dorobku marki i choć wyszedł im nieźle, to również nie są to perfumy, którymi chciałabym jakoś specjalnie pachnieć :)

      • http://piekneperfumy.pl/ Piekneperfumy Anna

        Podobnie odbieramy te perfumy:) i nie będzie to nasz must-have…:)

  • Kaczmarek Adam

    Bardzo podziwiam pomysł tego bloga, gratulacje!
    Mam małą sugestie, mianowicie jestem sobie zwykłym facetem i kupno prefumu czy wody toaletowej to horror. Od dobrych 8 lat kupuje Givenchy Pi, który uwielbiam, a na zmianę mam jakiś tani, ładny zapach. Fajną rzeczą byłoby stworzenie takiej hm… tablicy chwały czyli polecane perfumy oraz zbioru prefum wg. ich odczuwalnego zapachu (by posegregować te, które mają dość zbliżony zapach do siebie). Myślę, że to by pomogło wielu osobom i nie tylko facetom. A co więcej opinia kobiety na temat męskich perfum jest bardzo ważna :)

    Czy ma pani jakiś godny do polecenia zapach, który jest zbliżony do mojego faworyta? Bo szukam od 2 lat chyba czegoś i nic za bardzo mnie nie bierze. Swego czasu miałem One Million ale jest tak popularny, że zbrzydł mi szybko.

    Pozdrawiam serdecznie, A.P.K

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Dziękuję i pomyślę nad takim tematem :) Co do zapachów zbliżonych klimatem do Pi Givenchy proponuję przetestować na skórze Guerlain L’Homme Ideal lub Prada Luna Rossa Sport – naprawdę świetnie zrobione perfumy z subtelną słodką nutą. Ewentualnie można spróbować Carolina Herrera 212 Sexy Men.
      Pozdrawiam

  • Biedronka

    Cieszę się, że zrecenzowałaś ten zapach. Ja wokół niego krążę i krążę, ale mój raczej nie będzie, chyba, że kupię dla samego flakonu, ale aż taka rozrzutna chyba nie jestem;)
    Zapach jest zupełnie inny niż dotychczasowe kreacje Jacobsa i w ogóle wyróżnia się na tle innych nowości. Jak dla mnie początek jest świetny, ale potem niestety nie mogę go na sobie znieść, bo świdruje w moim nosie i po prostu odrzuca mnie:( Szkoda, bo torebeczka jest urocza:)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Miniaturki tego flakonu muszą wyglądać cudownie :)

  • Kasia

    Z początku, gdy zobaczyłam flakon nie rozpoznałam, że to Marc Jacobs :) Miałam chyba większość jego słodkich zapachów, flakony niektórzy mogą uważać za kiczowate, ale mi się podobają, szczególnie Lola Velvet, której zapach mi za bardzo nie pasuje, ale te welurowe płatki… :) Niestety ten zapach na mojej skórze jest ziołowy, gorzki, ma wyraźnie wyczuwaną gorycz. Moja skóra „psuje” w ten sposób wiele zapachów, zepsuła nawet See by Chloe czy Miss Dior.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Niestety czasami niektóre perfumy nie chcą współpracować z naszą skórą, też coś o tym wiem ;)

  • http://beautyandchoice.blogspot.com/ Beauty Choice

    Zaintrygowałaś mnie tych zapachem i muszę koniecznie go poznać :)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Cieszę się :)

  • http://marisa-kirei88.blogspot.com/ kirei

    Bardzo trwały zapach. I ja też cierpię z powodu wszechobecnej słodyczy w nowych zapachach, mam dość tej cukrowej nuty, w stylu LVEB, ale w przypadku tego zapachu nie jest aż tak źle. Nie jest to „mój” zapach i nie kupię własnego flakonu, ale mam odlewkę i wiem, że zużyję ją bez większego przymusu. Chyba zaplusował u mnie tą śliwką i irysem, lubię te nuty a w najnowszych tworach bardzo rzadko się je spotyka.