Recenzja perfum Trussardi My Name

recenzja perfum Trussardi My NameTrussardi My Name zabiera nas w krainę zapachów miękkich, kremowych, takich z odrobiną pudrowości w tle.

Nie czuję tu ani prestiżu, ani zbytniej elegancji. My Name jest za to przepełniony kobiecością – taką prawdziwą i naturalną. Te perfumy pachną spokojem, ciepłem, bezpieczeństwem. Pachną bliskością i cielesnością. Dla mnie tak właśnie mogłaby pachnieć matka dla swojego dziecka.

Sama kompozycja jest bardzo dobrze wyważona. We wnętrzu panuje równowaga i harmonia między subtelnym kwiatem bzu, pudrowymi fiołkami i podbijanym ciepłem ciała piżmem.

trussardi perfumy my name recenzja

Trussardi My Name nie wywoła kontrowersji, może nawet nie zostać zauważony, gdyż będzie siedzieć cicho przy skórze i ujawniać się od czasu do czasu. Nie wzbudzi przy tym żadnych większych emocji. To aromat dość neutralny w kategorii pudrów i piżm. Będzie wzbudzać pozytywne odczucia, ale nie będzie zachwycać. Dobry zapach w momencie, kiedy nie wiemy, co na siebie założyć, a chcemy pachnieć spokojnie, ciepło, potrzebujemy pewnej harmonii i wyciszenia.

Trussardi My Name to skromność i kobiecość zamknięta we flakonie z przepięknym biało-złotym i delikatnie uginającym się pod palcami korkiem. Ta miękkość zatyczki jest również oddana w samej kompozycji zapachowej – mocno przytulnej i kremowej.

flakon perfum trussardi my name i recenzja zapachu

Trussardi My Name to perfumy, które w subtelny sposób wydobywają z kobiety całą jej słodką i czystą esencję kobiecości. To kobieta owinięta w naturalność i w pewien już bagaż doświadczeń, które czynią ją dojrzalszą i silniejszą.

Moja recenzja wideo perfum Trussardi My Name

 

Nuty zapachowe:

nuta głowy: biały fiołek, heliotrop
nuta serca: bez, kalia
nuta bazy: piżmo, wanilia

Występuje w pojemnościach:

30 ml, 50 ml i 100ml

Trwałość:

dobra, ok. 7 godzin

Ocena:

6/10 pkt

The following two tabs change content below.
Sylwia Śmiałkowska
Ekspert wizerunku zapachowego i stylistka zapachowa.
Sylwia Śmiałkowska

Ostatnie wpisy Sylwia Śmiałkowska (zobacz wszystkie)

  • http://whitepraline.pl White Praline

    Trussardi to klasa sama w sobie – cudnie nienachalne, przyjemne zapachy.

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Bardzo lubię w nich ten brak nachalności i to, że nie pachnie nimi połowa miasta.

      • http://whitepraline.pl White Praline

        Otóż to. Pozostawia sie wizytówkę nie do odgadnięcia, a nie rozpoznanie typu: o, ta pachnie tym czy tym..

  • Iwona Gold

    Sylwia, napisałaś bardzo ciekawą recenzję.:)

    Z Trussardi znam tylko orzechowo-kawowe Inside i mimo że te perfumy do mnie nie pasowały, to jak najbardziej doceniałam i nadal doceniam pomysł:), ponieważ jest to dość wyjątkowa kompozycja. Co ciekawe, część osób uważała, że jest to ciepły zapach, bo wyczuwają bitą śmietanę i słodką kawę, na mojej skórze natomiast układał się chłodno – ja czułam bitą śmietanę i gorzką kawę:).

    Jeśli chodzi o My name, ciekawi mnie kremowość tego zapachu:).

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Powiem Ci Iwona, że klasyczne Inside mnie nie podeszło. Jak na tamte zapachowe czasy, była to druga, zaraz po L`Or de Torrente kompozycja z wyraźnie zaznaczoną nutą kawy (nie wiem czy miałaś okazję poznać?)
      I tak, jak L’Or był zapachem złożonym, bogatym, sensualnym i interesującym dla mnie „technicznie”, tak Inside jest trochę płaski i przepełniony słodyczą, która za bardzo przykrywa wszystko inne. Ale za to ta orzechowa nuta, jak ją trafnie zidentyfikowałaś, była dla mnie ciekawym doświadczeniem, bo dość mocno wybijała się na mojej skórze :)

      • http://www.iwonagold.pl/ Iwona Gold

        No i właśnie te zalety sprawiały, że chciałam zdobyć L’Or de Torrente:), ale do tej pory nie było to takie łatwe, bo z tego co wiem zapach jest wycofany, aczkolwiek dosłownie przed chwilą przejrzałam ofertę kilku perfumerii internetowych i w dwóch jest dostępny:).

        P.S. Dziś kupiłam Code edp Armniego i póki co zachwycam się nowym nabytkiem:). Piękny zapach:).

  • http://piekneperfumy.pl/ Piekneperfumy Anna

    Piękny zapach, ja całkiem niedawno je testowałam i zgadzam się z Twoim opisem. To perfumy kobiece, miękkie, kremowo-pudrowe. Mnie owijają taką właśnie miękką kremowością:)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Wącham właśnie nadgarstek skropiony nimi i jest mi po prostu dobrze :)

  • Biedronka

    Zazwyczaj wącham wszystko co pojawi się tylko w perfumeriach, ale akurat My name pominęłam. Dzięki Tobie poznałam ten zapach – zamówiłam sobie próbkę i rzeczywiście jest taki jak mówisz – pudrowy, fiołkowy, kobiecy. Długo zastanawiałam się, co mi przypomina i już wiem – Sensi Armaniego! Kiedyś używała tych perfum (Sesi) moja babcia i pamiętam, że nie lubiłam ich. Potem trochę tęskniłam za nimi, kiedy już je wycofano. A My name jest dla nich świetną alternatywą, choć uważam, że jest bardziej pudrowy i kwiatowy, mniej drzewny. Nie wiem, czy je kiedyś kupię, chyba raczej nie, ale na pewno wyróżnia się wśród innych zapachów obecnych na rynku. Warto poznac:)

    • http://sylwiasmialkowska.pl Scent Stylist

      Zgadza się, mnie również przypomina wycofane Sensi :)